OLIVIA ANNA LIVKI
Gig Seeker Pro

OLIVIA ANNA LIVKI

Somonino, Pomeranian Voivodeship, Poland | MAJOR

Somonino, Pomeranian Voivodeship, Poland | MAJOR
Band Alternative Pop

Calendar

This band hasn't logged any future gigs

This band hasn't logged any past gigs

Music

Press


Olivia Anna Livki kicked ass last night at Don Pedros in Brooklyn with her wailing bass lines and thrilling voice somewhere between Joan Armatrading and Bjork and will be performing again tonight at Uncle Mike’s in Manhattan.She shared the bill with Hair Rocket(Up/Garage/Pop) celebrating the first group hair rocket launching and local greats El Rio Humano. - Jockeyrocker


(...)
Following The Fervor, I had the opportunity to catch Olivia Anna Livki whose set made for a strangely sexual combination of what she describes as voice n bass, with massive pedal-distortion work going on, creating really quite beautiful and sensual waves of sound that is sometimes confusing, but never distracting. Combine that with the heavy hitting bass she plucked as she danced around on stage and the crowd was mesmerized, by the music, by the atmosphere she created, by her looks (she was quite attractive), and perhaps a little by the weirdness of it all…but there is no doubt that she was very good at what it is she does. - Backseat and Bar


Review THE NAME OF THIS GIRL IS: 7/10

POL(original)
Gdyby Grzegorz Ciechowski zyl, pewnie znalazlby z Livki nic porozumienia.
"Zauwazylem, ze budowanie artystycznej pozycji na polskiej scenie przez pisanie dobrych piosenek i granie koncertów powoli staje sie nieaktualne. Wszyscy chca sie znalezc w telewizji, zeby potem miec jeden sezon slawy. Jestem z rocznika, który ma taka postawe w pogardzie. Jednak mozliwe, ze niedlugo nie bedzie do sluchacza innej drogi". Ten fragment wypowiedzi Marcina Biernata, gitarzysty Muzyki Konca Lata, jak ulal pasuje do historii z Olivia Anna Livki.


Jak pamietamy, wiosna 2011 roku mieszkajaca w Berlinie polska wokalistka z niemieckim paszportem, dostala sie w samo serce naszego rodzimego mainstreamu, do wieczornego pasma telewizji Polsat. Swoim brawurowym wystepem w programie typu talent show na krótko zjednala sobie sympatie zasiadajacych w sobotni wieczór telewidzów. Nie byloby w tym nic godnego uwagi, gdyby nie wizerunek i muzyka, która zaprezentowala Livki - polaczenie feministycznej fali rocka z basowym post-punkowym brzmieniem a la The Slits i lekko nowojorskim, art-punkowym sznytem. Takich rzeczy sie w polskiej telewizji w prime-timie po prostu nie uswiadcza. Przez moment w jeszcze jednym biesiadnym programie zrobilo sie naprawde ciekawie.

Na dalsze zainteresowanie epizod w "Must Be The Music. Tylko muzyka" przelozyl sie w sposób raczej umiarkowany. A to, ze w sms-owym glosowaniu ostatecznie pokonal ja zespól PodobaMiSie (majacy w repertuarze piosenki takie jak "Nieletnie dziewczyny" czy "Kto po wsi chodzi") wypadaloby skomentowac wklejeniem tutaj grafiki typu facepalm lub rytualnym odspiewaniem Kazikowego "mieszkam w Polsce".

Na szczescie do ogladajacego Polsat inz. Mamonia Olivia Anna Livki nigdy mizdrzyc sie nie miala zamiaru. Podczas wystepu w "Must Be The Music" chyba najbardziej postac Livki docenila Kora Jackowska. Ona w latach 80., jako wokalistka Maanamu, równiez szokowala polski mainstream pokrewna, czerpiaca z nowej fali ekspresja. Gdyby Grzegorz Ciechowski zyl i byl gdzies w poblizu jury tego programu, pewnie tez znalazlby z Livki nic porozumienia.

Tymczasem debiutancki album artystki nawet nie trafil do dystrybucji w najwiekszych sieciach sprzedajacych muzyke. Jego tytul, "The Name of This Girl Is", nawiazuje do koncertówki post-punkowej legendy z Nowego Jorku, Talking Heads. We wkladce znajduje sie goracy polityczny esej, powiazany z przeslaniem plyty. Sama artystka wsród inspiracji wymienia m.in. Davida Byrne'a, Briana Eno, komedie surrealistyczne czy klasyczny sklad feministycznego nurtu riot-grrrrl, Sleater-Kinney. Jak widac, dziewczyna nie zamierza udawac glupszej niz jest, byle tylko spodobac sie wysylajacym sms-y na PodobaMiSie.

Nie pisalbym w tak histerycznym i pelnym rozczarowania tonie, gdyby nie to, ze "The Name of This Girl Is" to po prostu bardzo dobra plyta. Co najmniej tak ciekawa jak inny polsko-niemiecki produkt, album "June" Julii Marcell. Gdzies obie te panie zreszta sie spotykaja - konkretnie w okolicach terytorium wyznaczonego przez magie art-popu Kate Bush i potezny perkusyjno-wokalny drive Florence Welch. Plyta Marcell jest bardziej dopracowana, ale Livki jakby wiecej ryzykuje, czesciej szuka awantury, porywa sie na eksperymenty. Jej plyta pelna jest basowych i wokalnych gonitw, zwierzecych, wijacych sie linii basu przypominajacych The Rapture z okazji plyty "Echoes" i bluesowych, histerycznych wokali nawiazujacych do wczesnej PJ Harvey. Album ma tez swietnie ulozona sekwencje piosenek, wiec przyjmuje sie go blyskawicznie jak dobrze ulozony set koncertowy. Jest tez bardzo róznorodny wokalnie. Olivia Anna tymi 9 piosenkami wreszcie tak naprawde przedstawila sie swiatu. Miejmy nadzieje, ze teraz sie nie zniecheci.

7/10
- Interia.pl


POL
Iluz to juz polskich artystów deklarowalo, ze ich plyty przeznaczone sa dla sluchaczy otwartych na eksperymentalne, nowatorskie brzmienia. Wiekszosc tych wydawnictw rozbijala sie potem z hukiem o bruk rzeczywistosci, okazujac sie niczym nie wyrózniajaca sie, prymitywna papka przemielonych, bardzo oklepanych pomyslów.

Po bardzo udanym wystepie Olivii Anny Livki w popularnym programie telewizyjnym "Tylko muzyka. Must be the music" pojawila sie nadzieja na odswiezenie polskiej sceny alternatywnej. Na czczym gadaniu tym razem sie nie skonczylo - plyta "The Name of This Girl Is" ma duze szanse, by zmienic sposób postrzegania muzyki nad Wisla.

Olivia Anna Livki urodzila sie w Opolu jednak wiekszosc swojego zycia spedzila w Niemczech. Ponownie znalazla sie w Polsce dosc niedawno, o czym mogli sie przekonac widzowie pierwszej edycji popularnego programu muzycznego. Olivia programu co prawda nie wygrala, ale dzisiaj smialo mozna zaliczac ja do grona zwyciezców. Zalozeniem tego typu show jest wszak wylapanie z polskiego rynku muzycznego najlepiej rokujacych wykonawców i zapewnienie im tych jakze waznych pieciu minut obecnosci w telewizji. Nastepny krok nalezy juz do artysty. Debiutancki album Olivii stanowi dowód, ze udzielony jej kredyt zaufania zostal splacony z nawiazka.

"The Name of This Girl Is" jest albumem koncepcyjnym, zawartym w dziewieciu utworach. Kazdy z nich idealnie jest wkomponowany w calosc. Nie bez znaczenia tez jest kolejnosc utworów, które na zmiane prezentuja raz psychodeliczne innym razem bardziej lagodne oblicze Olivii. Wielkim finalem tych przemian osobowosci jest "Tennis Rackets", a nastepujacy po nim "Sunrise In The Eyes Of Our Maker" stanowi delikatny epilog albumu.

Debiutancki krazek Olivii Anny Livki zaskakuje na kazdym kroku. Poczawszy od znakomitego glosu artystki, konczac na genialnej produkcji i brzmieniu zmiksowanego materialu (wielkie brawa dla Patricka Dilletta). To jedna z najlepszych brzmieniowo polskich plyt, które slyszalem w ostatnich latach! Wszystko tu zachwyca; swietnie ponakladane wokale, monumentalnie brzmiace bebny, rewelacyjnie zaaranzowane dzwieki basu, perkusji i skrzypiec wkomponowane w cudowne i urzekajace kompozycje. Nie wiem do konca w jakim gatunku to sie miesci. I z wielka satysfakcja moge powiedziec - guzik mnie to obchodzi.

Kuba Chmiel - Magazyn Gitarzysta


POL (original)
Zdaje sie, ze o klasie koncertu swiadczyc moze zachowanie koników... to teoria wysnuta spontanicznie, ale cos chyba w tym jest. Zanim na Torwarze pojawila sie Olivia Anna Livki w roli supportu Lenny'ego, koniki juz rozpaczliwie szukali jakichkolwiek biletów do odkupienia. Bezskutecznie. Torwar powoli zasysal tlum w swe malo kameralne wnetrza...

Na tych, którzy zdecydowali sie zobaczyc Livki w akcji czekala nagroda - ze trzy kwadranse niesamowitej muzyki generowanej przez cudownie szalona basistke w duecie z dospiewujaca chórki perkusistka. Od bluesa, przez funk, rock po... Bóg jeden raczy wiedziec co! Olivia jest nieuleczalnie "chora na muzyke", co zdiagnozowalismy w rozmowie z nia na kilka dni przed tym wystepem. I zaraza wszystkich dookola. Bez wyjatku. Celnie walila klangiem po ryjach, zyly wyszarpywala punkowymi riffami a zadane rany koila nie tylko szerokim usmiechem, gdzies miedzy szamansko-etnicznymi elementami spontanicznego show.
ENG
- www.cgm.pl


Discography

THE NAME OF THIS GIRL IS: Extended (EMI 2012)

THE NAME OF THIS GIRL IS (L I V V 2011)

Tennis Rackets / Song For The TV (single, L I V V 2011)

Tel Aviv (single, L I V V 2011)

Photos

Bio

L I V V
Unter den Eichen 133
12203 Berlin
Distribution/Promo: EMI Music
booking Germany, UK: nussitata@aol.com

RECENT EVENTS
- opener for Lenny Kravitz (Nov 2011)
- OFF Festival (with Primal Scream, Deerhoff)
- Coke Live Music Festival (with The Kooks,Kanye West)
- Queer Eye Festival 2012 (Prague, Chech Republic)
- Wedding Present 2012 (Berlin, Germany)
- Soundrive Festival 2012 (Gdynia, Poland)

WEB:
- www.oliviaannalivki.com

- Lenny Kravitz-support:
www.youtube.com/watch?v=HuIJz6Xo5fM

- Queer Eye Festival, Prague:
www.youtube.com/watch?v=54FpPrwbavU

- SPATIF, Sopot (Jan 2012)
www.youtube.com/watch?v=u1DgWuUasZ4

BIO
Singer-bassist-amazon? “Weird yet sexy” Artrock-geek?
Olivia Anna Livki is a bass-playing singer/songwriter and multi-instrumentalist warrior in bollywood-colors, African feathers and Kill Bill-suit. A notorious stage-animal working her bass and drum like she's Bruce Lee. And the inventor of her very own "genre": Biting Postpunk-bass guitarrr-riffs, amazon choirs, wild beats and ethnic percussion, epic pop with ironic lyrics.
Her secret soulmates seem to be Vampire Weekend, PJ Harvey or Florence Welsh or M.I.A. But the Livian sound-universe has its own rules and world-conquer-plan.

Raised in Black Forest, Germany, in an English-speaking household (mother Polish, father German) Olivia began exploring her voice upon electric bass when she was 17. After finishing Film Studies in Berlin, she began gigging the underground of Berlin and NYC and made two net-videos. They spent two years on youtube hardly noticed, until an appearence on a Polish music-competition caused a net-hype. More than 300.000 Livians watched her youtube-videos and shared demos of songs from her debut-album ("Tel Aviv", "Hologram", "Tennis Rackets").

Her single "Tennis Rackets" was featured in the movie and OST of "Big Love" (2012).
She wrote, arranged and produced her debut "The Name Of This Girl Is", got Patrick Dillett (Santigold, David Byrne) to mix it and released it through her net-shop in Nov 2011, while gaining her reputation as a one woman-live-event.

In Sept 2012, "TNOTGI: Extended" will be released by EMI, bringing the album for the first time to physical stores.
Inkl. the single "Abby Abby! (Choir Girl Remix)" and La Livki's first official video.

Band Members